Ile alkoholu na wesele, żeby nie zostało pół baru

ImprezyRedakcja Kalkulator360.pro · 20 lipca 2026 · 3 min czytania

Butelki i kieliszki bez etykiet obok trzech słupków proporcji

Zamówienie alkoholu na wesele psuje się na jednej liczbie: średniej na gościa. Ta średnia zakłada, że wszyscy piją tyle samo, a tak nie jest. Zanim policzysz ile alkoholu na wesele, podziel gości na tych, którzy piją, i tych, którzy nie tkną nic.

Średnia na gościa kłamie

Lista zaproszonych to nie lista pijących. Odejmij dzieci, kierowców, kobiety w ciąży i abstynentów, a potem zobacz, co zostaje.

Weź 100 zaproszonych. Odlicz 12 dzieci i mniej więcej 20 osób, które nie sięgną po alkohol z różnych powodów. Zostaje około 68 osób, które realnie piją, i dopiero tę liczbę mnożysz przez zapotrzebowanie.

Gdybyś mnożył przez pełne 100, dorzuciłbyś jedną trzecią zamówienia w powietrze. Stąd biorą się skrzynki wracające do domu tydzień po weselu.

Profil gości decyduje o proporcjach

Te 68 pijących osób nie pije jednakowo. Część weźmie tylko wódkę, część tylko wino, a najmłodsi zostaną przy piwie przez cały wieczór.

Ustaw proporcje pod salę, nie pod ogólny wzór. Przy przewadze starszych gości rośnie udział wódki i wina, przy młodszym towarzystwie piwo przejmuje większość wieczoru.

Profil gościWódkaWinoPiwo
Przewaga starszych50%30%20%
Wesele mieszane40%25%35%
Przewaga młodszych30%20%50%

Te udziały liczysz od całości alkoholu, jaki planujesz postawić na stołach. Gdy masz już łączną liczbę litrów wyliczoną dla 68 pijących osób, rozbij ją według wiersza pasującego do twojego towarzystwa.

Czas gra na twoją korzyść

Pierwsze trzy godziny idą najmocniej. Goście są jeszcze świeży, toasty lecą jeden za drugim, a butelki na stołach pustoszeją najszybciej właśnie wtedy.

Po północy tempo spada. Część gości wychodzi, część siedzi już przy wodzie i kawie, a picie robi się wolniejsze i bardziej wybiórcze.

Dlatego wesele do drugiej i do szóstej rano to nie jest podwojenie zamówienia. Te dodatkowe cztery godziny nad ranem zużywają dużo mniej niż pierwsze cztery, więc dolicz do przedłużenia może 20-30%, a nie drugie tyle.

Kupuj z zapasem tylko to, co wróci

Najważniejsza rzecz dzieje się przed zakupem, w rozmowie z dostawcą. Dogadaj zwrot nieotwartych butelek, najlepiej na piśmie, i zapytaj, czy zwrot obejmuje zgrzewki piwa i wina.

Alkohol, który podlega zwrotowi, kupuj śmiało z zapasem. Nieotwarta wódka i wino wrócą do dostawcy albo zostaną w domu na miesiące, więc nadmiar tutaj nic nie kosztuje poza chwilowym wyłożeniem pieniędzy.

Piwo i napoje bezalkoholowe to inna kategoria. Znikają najszybciej, nie marnują się w domu, więc bierz je z większym marginesem niezależnie od zasad zwrotu.

Woda i napoje to pozycja, na której brakuje najczęściej. Ludzie piją je przez całą noc, do jedzenia, między kieliszkami i nad ranem, a nikt ich nie liczy tak dokładnie jak wódki.

Policz na tych samych 100 gościach, że każdy wypije przez wieczór kilka szklanek wody, soku albo napoju gazowanego. Wychodzi kilkadziesiąt litrów samych bezalkoholi, a to zwykle pierwsza rzecz, której zabraknie o pierwszej w nocy.

Co zrobić z alkoholem, który zostanie, zależy więc od tego, co kupiłeś na zwrot. Jeśli trzymałeś się zasady kupowania nadmiaru tylko w kategoriach zwracalnych, po weselu oddajesz nieotwarte butelki i zostajesz z pustym barem zamiast z jego połową.

Poczytaj też