Zapaliła się rezerwa: ile jeszcze przejedziesz

Pomarańczowy dystrybutor na zegarach nie znaczy „zaraz staniesz”. W typowym aucie osobowym zapala się, gdy w baku zostaje od 5 do 8 litrów, czyli tyle, ile wystarcza na kilkadziesiąt kilometrów. Problem w tym, że producent nie pisze tej liczby na desce rozdzielczej, a komputer pokładowy przy niskim poziomie paliwa zaczyna zgadywać.
Ile paliwa zostaje pod kontrolką
Wartość rezerwy stoi w instrukcji obsługi, zwykle w rozdziale o tankowaniu. Auta miejskie o pojemności baku 40 litrów mają jej około 5, kompakty i kombi 6 do 7, duże SUV-y nawet 9. Wersje z tym samym nadwoziem, ale innym silnikiem potrafią się różnić.
Sam zasięg policzysz z rezerwy i realnego spalania: 6 ÷ 7 × 100 = 85,7 km przy sześciu litrach zapasu i spalaniu siedmiu litrów na sto kilometrów. To wynik teoretyczny, przy równej jeździe i płaskiej drodze.
| Rezerwa | Spalanie 5 l/100 km | Spalanie 7 l/100 km | Spalanie 9 l/100 km |
|---|---|---|---|
| 5 l | 100 km | 71 km | 56 km |
| 6 l | 120 km | 86 km | 67 km |
| 8 l | 160 km | 114 km | 89 km |
Miasto zjada rezerwę najszybciej
Spalanie ze świadectwa homologacji rzadko odpowiada temu, co dzieje się w korku. Ruszanie spod świateł i praca silnika na postoju podnoszą zużycie o mniej więcej jedną piątą, więc siedem litrów zamienia się w osiem i pół, a 86 kilometrów zasięgu spada do 71.
Na trasie jest odwrotnie. Stała prędkość i brak hamowań ścinają spalanie o jakieś dziesięć procent, co przy tej samej rezerwie daje blisko 95 kilometrów. Dlatego zapalona kontrolka na autostradzie oznacza inną sytuację niż ta sama kontrolka w mieście, choć wskazanie jest identyczne.
Zimą dochodzi kolejna poprawka. Rozgrzewanie zimnego silnika i praca ogrzewania podnoszą zużycie na krótkich dystansach nawet o kilkanaście procent, a to właśnie krótkie dystanse jeździ się najczęściej z pustym bakiem.
Dlaczego liczy się zapas, a nie sam wynik
Paliwo w baku przelewa się przy skręcaniu, podjazdach i hamowaniu. Pompa zasysa je z jednego miejsca, więc przy niskim poziomie potrafi chwilowo złapać powietrze, mimo że w zbiorniku coś jeszcze zostało. Z tego powodu do rachunku bierz osiemdziesiąt procent wyniku: z 86 kilometrów robi się 69 i to jest liczba, którą można planować.
Jazda do ostatniej kropli ma jeszcze jeden koszt. Pompa paliwa chłodzi się tym, co przez nią przepływa, a osad z dna baku trafia wtedy prosto do filtra. Wymiana pompy kosztuje wielokrotnie więcej niż zatankowanie dziesięciu litrów z zapasem.
Kiedy sprawdzić własne auto
Najprostszy pomiar polega na zatankowaniu do pełna zaraz po zapaleniu kontrolki i odczytaniu, ile litrów weszło. Różnica między pojemnością baku a tą liczbą to twoja rezerwa. Jeden taki pomiar wystarcza na całe lata użytkowania samochodu.
Zapisz wynik w notatkach w telefonie razem ze średnim spalaniem z ostatnich tankowań. Przy zapalonej kontrolce nie będziesz wtedy zgadywać, tylko mnożyć dwie znane liczby.
Poczytaj też
- Koszt przejazdu autem: kierowca też się liczyDzielisz koszt paliwa przez pasażerów czy przez wszystkich w aucie? Pominięcie kierowcy przy podziale zmienia kwotę na osobę o kilkanaście złotych.
- Inne opony, inna prędkość na licznikuPrędkościomierz jest wzorcowany pod fabryczny rozmiar koła. Pokazujemy, o ile myli się licznik po zmianie profilu i skąd bierze się granica 3 procent.
- Średnie spalanie to nie średnia z dwóch spalańMiasto 10 l i trasa 5 l nie dają 7,5 l na 100 km. Prawdziwą średnią liczy się z litrów i kilometrów, a nie z uśrednienia dwóch liczb.